Jest ten czas,czy go nie ma? Ludzie w większości go nie mają. Jak zadasz komuś pytanie, czy ma czas, to mówi, że nie ma. Pan Barbour, który napisał „Koniec czasu”też mówi, że czasu nie ma. Dowody na to przedstawia w postaci równań, rysuneczków i niezwykłych wykresów z udziałem identycznych trójkątów. Lepiej ich nie oglądać, jeśli chcecie cokolwiek zrozumieć. Takie rzeczy rozumie się sercem, jak Boga. Święty Franciszek swoje objawienie skwitował jednym zdaniem – „Świat stanął na głowie”. Kopernik też powiedział, że wszystko jest odwrotnie i miał rację. Jeśli czas istnieje, to dlaczego nic nie trwa wiecznie? Jeśli taką jest potęgą powinien trzymać materię w uścisku, a przecież rzeczy rozsypują się w proch, ciała zamieniają w popiół. Czas z samego założenia jest tandetą. Wszystko niweczy, pozwala by obumarło, zgniło i poszło z dymem. Czas to efekty specjalne Pana Boga, żeby nas postraszyć śmiercią. Nie ma żadnego czasu, podobnie jak nie ma śmierci. Świat widzialny to plątanina pojedynczych zdarzeń, scen, układów i trójkątów, które nigdy nie znikną. To jakby przemierzać gigantyczne sale Luwru, oglądać kolejne obrazy i opłakiwać te, które zostają za nami. Zostają, ale nie tracą niczego ze swojej wielkości. Nie czas decyduje o ich oddalaniu, lecz nasze zmęczone oko. Nasz komputer w głowie. Nasze postrzeganie rzeczywistości.
Wszystkie wielkie odkrycia wzięły się z nicości, z wyłączenia światła i dźwięku, z ciszy, z niebytu, z pustkowia. Z kapelusza. Z biedy. Z rozpaczy. Z dna, o które trzeba uderzyć, żeby się ocknąć. Z rezygnacji, że nie nadążamy, że zostaliśmy daleko w tyle…A przecież nadal istniejemy, niewidzialni.


Na szczęście można temu zaradzić. Wystarczy nastawić budzik na wczesną godzinę i zerwać się do biegu, kiedy terkot sprężyn przewierci nam mózg przed wschodem słońca.
Zdjęcie profilowe – El Greco – Św. Franciszek. Obraz można obejrzeć w Muzeum Diecezjalnym w Siedlcach. Sic!!!