ZEGARMISTRZ BEZ ŚWIATŁA

13 września 2022.

Wiele demonów, a wszystkie na you tube.  Są też kanały osób nieżyjących, takich jak Tischner na przykład. Czasem myślę, że umarł w odpowiedniej chwili, bo teraz by go już chyba wyrzucili z kościoła. W ramach Dni Tischnerowskich znalazłam nagranie z 2019, teksty czyta Robert Więckiewicz, teksty świetne, Robert też świetny. I wszystko tam jest jakby wczoraj napisane, aktualizacja zupełnie niepotrzebna, co, niestety – nie cieszy. Tyle mądrych, celnych, pięknie i prosto sformułowanych tez – i o tej demokracji, w którą jest wpisana możliwość obalenia samej siebie, jeśli naród tak zadecyduje (bo naród może zagłosować przeciwko demokracji, jesteśmy już prawie na tym etapie ) i o fundamentalizmie, że nie polega na obronie fundamentów wiary, tylko na uczynieniu fundamentem czegoś, co fundamentem nie jest, i o tym, że katolik patrzy w serce i nie widzi w nim miejsca na wspomnianą demokrację.

34 lajki pod filmem… Ludzi, którzy tego rodzaju przekazów mają ochotę słuchać- wciąż ubywa. Tak strasznie ta Polska jest wykoszona z intelektu. Najpierw wojna, potem komuna i ruscy, teraz Pis i populizm, a każdy tylko wycina, równa do dołu, zastrasza, karczuje z wolności myślenia, z refleksji, z odpowiedzialności… I mamy te wielkie pola buraków usadzonych pomiędzy nienawiścią do zjednoczonej Europy a niechęcią do powrotu komuny. Pozostaje frustracja, bo jak wybrać pomiędzy złem a złem?

„Resentyment – pojęcie filozoficzne, oznaczające zjawisko tworzenia iluzorycznych wartości oraz ocen moralnych jako rekompensaty własnych niemocy i ograniczeń. Teorię resentymentu sformułował niemiecki filozof Fryderyk Nietzsche” – Wikipedia.

Wiara romantyczna więcej korzyści duchowej czerpie z klęski niż ze zwycięstwa -mówi Tischner. Człowiek ma skłonność do dokonywania duchowej zemsty na tych, którzy wygrali. Nie jest w stanie unieść jednego – widoku urzeczywistnionego dobra. Kain zabija Abla nie dlatego, że Abel był zły, tylko dlatego, że był dobry. Dla świadomości przegranych zjednoczona Europa jest pełna win. Jej winą podstawową jest to, że odniosła jakiś sukces. Gdyby jej sukces był jeszcze większy, miałaby jeszcze większą winę i tym bardziej zasługiwałaby na wzgardę.”

Pisze to człowiek w koloratce, który nie dożył pisowskiej Polski. Wygląda na to, że bezpośrednio po upadku komuny byliśmy bardziej otwartym na dyskusję krajem, niż teraz, po ponad trzydziestu latach suwerenności.

Demokracja przyznaje takie same prawa błędowi jak prawdzie, co oznacza relatywizację prawdy. Dlatego katolicy chcą być na specjalnych prawach, żeby nic nie zagroziło prawdzie chrześcijańskiej, dogmatycznej, ewangelicznej. Wtedy ten, kto obraża naród – obraża Chrystusa. Rzecz jasna z demokracją nie ma to już nic wspólnego. Tischner przeczuwał, że to pójdzie w takim kierunku. No i poszło.

Słucham tego, a wokół mnie lasy, pola i Radio Maryja. Psy na łańcuchach i szalejący socjal na przemian z coraz bardziej szalejącą inflacją.

Z moich sześciu zegarków tylko jeden jeszcze chodzi. W związku z czym wyłączyłam kompa, wydałam obiad na trzynaście misek, zebrałam miski, umyłam miski, odwołałam Holly i resztę z podwórka, znalazłam kluczyki, zaniosłam babci herbatę i deser, zamknęłam Nutellę w przedpokoju a Ogórka z puszką do wylizania zamknęłam w sypialni i udało mi się wyjść z domu przed czwartą, bo jedyny w Szydłowcu zegarmistrz pracuje do czwartej. Podobnie ma się rzecz z pralnią, skąd miałam odebrać dywan zsiurany przez Wedla. Zaczęłam od zegarków.

Zakład stary, zegarki w witrynie stare, ale zegarmistrz nie taki bardzo. Około pięćdziesiątki. Strasznie mu się tam chyba nudziło za szybką, więc ochoczo się zabrał za wymianę bateryjek i nakazał czekać. Nie była to, podkreślam – propozycja, tylko wyraźne żądanie. Usiadłam więc i czekałam, chociaż to oznaczało rezygnację z dywanu. Zegarmistrz, jak to zegarmistrz – był panem mojego czasu w swoim mniemaniu i jakieś podstawy ku temu były. Zaczął pogawędkę od pogody, stwierdziłam, że pogoda nie jest normalna, klimat się zmienia. No i uruchomiłam lawinę. Że to nie klimat, nie żadna emisja gazów, tylko burze piaskowe na słońcu. Że ekologia to biznes. Że co to za pomysł z segregowaniem śmieci. Że co to za głupota, żeby ograniczać produkcję mięsną. Że żadna krowa nie wydycha tyle dwutlenku węgla, żeby zrobić dziurę w niebie. A świnie przecież w ogóle siedzą w chlewni, to w czym problem. Karkówka musi być na grillu, a schabowy na stole. Nawet nie było jak przerwać ani powoływać się na naukowców, bo naukowcy kłamią, wyniki są sfałszowane, a Odrę zatruli Niemcy. Są jacyś oni – mafia, żydokomuna, korporacje i Niemcy, najgorsi są Niemcy. Te burze piaskowe to też pewnie ich robota. I jak mu teraz powiedzieć, że czas jest subiektywny, a być może wcale go nie ma, więc nastawianie zegarków w tym kontekście wydaje się bezcelowe?

– Panie, a co pan powiesz na to, że pętlowa grawitacja kwantowa całkowicie eliminuje pojęcie czasu?

Nie sądzę, żeby tego rodzaju riposta zrobiła wrażenie na kimś, kto uważa, że za burze piaskowe na słońcu odpowiadają Niemcy. Ich odpowiedzialność za coś tak skandalicznego, jak pętlowa grawitacja – wydaje się w tym przypadku oczywista. Prawda posiadana przez zegarmistrza jest jedyną prawdą i nie podlega relatywizacji. Dlatego właśnie demokracja w Polsce jest na wykończeniu.

Ilustracja – Salvadore Dali – Trwałość pamięci – fragment obrazu.

Leave a Comment


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.